piątek, 10 maja 2013

Sens...


Siedzi sama, zamknięta w sobie,
A myśli nad sensem życia, krążą po jej głowie.
Nagle myśli te zamieniają się w jawę
I widzi przed sobą jakąś zjawę.
Zjawa ów jako Miłość się przedstawia
I Dziewczyna podążyć za nią postanawia.
Głowę do piersi przytula,
A Miłość ją ramieniem otula.
Nagle strach czuje
I z objęć Miłości się wyślizguje.
Później widzi ów Miłość z Przyjaźnią
I nie chce rozmawiać już z Nią.
Wspina się wysoko
Z myślą głęboką.
Już jest na szczycie
I płacze skrycie.
Chce skoczyć, lecz nagle czuje,
Jak coś ją obejmuje.
Odwraca się i widzi :
Miłość i Przyjaźń.
Przyjaźń przerażona
W Niwecz wpatrzona.
Miłość przyciąga Niwecz do siebie,
A Ona przytula się w odzewie.
Czuje się bezpieczna
I tym razem nie w głowie jej ucieczka.
*   *   *
Wierszyk taki se.
Miłość to chłopak.
Niwecz - dziewczyna.
Przyjaźń - najlepsza przyjaciółka.
Trzeba się jakoś połapać, ale dacie rade....
Pod warunkiem, że kogoś to zainteresuje.

4 komentarze:

  1. Nie narzekaj, całkiem ładnie wyszło C: *krytyk literacki sie znalazł*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thx.. xD *fajny krytyk *

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A czy zadanie mam zaliczone ? *maślane oczęta*

      Usuń