Diabeł wparadował na polanę, waląc metalową łyżka w nie mniej metalową pokrywkę od garnka.
- Co to ma do choerly być?! Wiecie, od kiedy nie było tutaj nikogo? Od miesiąca! - oczywiście, było pusto, ale może ktoś krył się na drzewie? - Czyżbyście zapomnieli, że to miejsce istnieje? - usiadł pod swoim drzewem, grając na pokrywce jak na perkusji, cichą melodię.
wtorek, 25 czerwca 2013
niedziela, 26 maja 2013
I just want to stay here...
Rok temu
Zatrzymała się dopiero przy granicy terenów stada… Ciężko dysząc przekroczyła je, ściągając tym samym na siebie spojrzenia jego członków. Schyliła lekko łeb, w geście pozdrowienia i z wyjątkowym, bułgarskim akcentem przemówiła…
Zdravei, jestem Apayan…
Dzisiaj
Minął dokładnie rok. Rok, odkąd
tu przybyła. Odkąd pierwszy raz spojrzała w oczy tym, którzy później okazali
się najlepszym, co spotkało ją w życiu. Rok, który nieodwracalnie zmienił jej
życie. Rok, którego już nie cofnie, którego nigdy nie zapomni. Rok. Cały,
piękny rok. Nie zrobiła z tej okazji przyjęcia, popijawy, spotkania. Nie
powiedziała o tym nikomu. Siedziała cicho na gałęzi jednego z drzew polany,
wpatrując się w jej zieloną trawę, drzewa… Gdy przyszła tu pierwszy raz nie
było tak cicho. Tak melancholijnie, pięknie. Chociaż, po zastanowieniu mogłaby
stwierdzić, że to właśnie wtedy stado podobało jej się tak bardzo. Dopiero
rozkwitało, a ona z buciorami weszła w jego życie. Ciekawe, jak potoczyłyby się
losy tych wszystkich osób, gdyby nie jej pojawienie. Ktoś pewnie by umarł, ktoś
przeżył… Tak wiele może zmienić jedna istota. Nic nie znaczący byt. Uśmiechnęła
się pod nosem chwytając w dłonie jakąś gałązkę i obracając ją, oglądając
piękne, zdrowe liście. Nie żałuje. Nigdy nie będzie żałować tego, co tu zrobiła
i czego nie zrobiła. Nie będzie żałować przyjaźni, miłości, wrogów i smutku.
Niczego nie będzie żałować. Tak wiele się zmieniło w jej życiu dzięki temu
miejscu. Jakim więc prawem miałaby twierdzić, że pewnie kiedyś o nim zapomni…
Rok. To przecież tak dużo, a
zarazem tak mało. Dopiero dwanaście miesięcy, a ona ma wrażenie, jakby mijały
lata. Jakby to wszystko, co się tu wydarzyło było jej całym życiem. To co
działo się wcześniej nie miało znaczenia, dopóki nie pojawiła się tutaj. Tylu
przez ten czas przewinęło się przez stado. Niektórych lubiła bardziej, innych
mniej. Ale o nich również nie zapomni. Czasu spędzonego z każdym… Jaką byłaby
osobą, gdyby nie stado? Jak patrzyłaby na świat? Inaczej, z pewnością. A.. to
tylko rok. Dla niektórych nic nie znaczący… Kolejny, jakby mieli ich
nieskończenie wiele. Czy tylko dla niej znaczył więcej, niż jakikolwiek inny?
czwartek, 23 maja 2013
Podsumowanie LO...
Czas podpisywania się pod listą obecności minął już 19 maja.
Podpisali się:
Allex
Angelin
Kirley
Shadoweses
Loreto
Noche
Apayan
Deces
Prosiłabym osoby na fioletowo o zrobieniu cokolwiek dla stada, żeby chociaż trochę pokazać swoją aktywność, tak do 2 czerwca.
SIEDZENIE NA CZACIE TEŻ SIĘ LICZY, A OSTATNIO TAM SĄ PUSTKI.
Nie podpisali się:
Akyes
Cor Glaciei
Hisshi
Ktoś wie co się z nimi dzieje?
ŻYJMY I NIE POZWÓLMY SZK UPAŚĆ.
~Sash
piątek, 10 maja 2013
Sens...
Siedzi sama, zamknięta w sobie,
A myśli nad sensem życia, krążą po jej głowie.
Nagle myśli te zamieniają się w jawę
I widzi przed sobą jakąś zjawę.
Zjawa ów jako Miłość się przedstawia
I Dziewczyna
podążyć za nią postanawia.
Głowę do
piersi przytula,
A Miłość ją
ramieniem otula.
Nagle strach
czuje
I z objęć Miłości
się wyślizguje.
Później widzi
ów Miłość z Przyjaźnią
I nie chce
rozmawiać już z Nią.
Wspina się
wysoko
Z myślą
głęboką.
Już jest na
szczycie
I płacze
skrycie.
Chce skoczyć,
lecz nagle czuje,
Jak coś ją
obejmuje.
Odwraca się i
widzi :
Miłość i Przyjaźń.
Przyjaźń
przerażona
W Niwecz
wpatrzona.
Miłość
przyciąga Niwecz do siebie,
A Ona
przytula się w odzewie.
Czuje się
bezpieczna
I tym razem
nie w głowie jej ucieczka.
*
* *
Wierszyk taki
se.
Miłość to
chłopak.
Niwecz -
dziewczyna.
Przyjaźń -
najlepsza przyjaciółka.
Trzeba się
jakoś połapać, ale dacie rade....
Pod
warunkiem, że kogoś to zainteresuje.
wtorek, 30 kwietnia 2013
yy..Skrzyp? XD
Jako pojawiły się głosy, że odchodzę ze stada, to NIE, będziecie cierpieć, nędzne robaki, moją obecność!
A oto coś.. Coś... NAWET NIE CHCĘ WIEDZIEĆ CO TO JEST =.="
Skrzyp, skrzyp, skrzypią mi (kolana! xD)...
A małe cuś idzie przez drzwi
Przez próg, obok framugi, wychodzi na łąkę
I idzie, i idzie, drobnym drobiąc kroczkiem
Z jasną flarą włosów powiewającą za nim,
Płowym ogonem zamiata ścieżkę,
Patrzą i pytają: kim jesteś? Kim?
Uśmiecha się wargami, znów chowając ząbki,
Spiłowane, proste, ostre kocie ząbki –
- pion źrenic otoczony warstwami dwiema,
raz niebo, raz ziemia...
Zieleń straszy ludzi, rozbawione spojrzenie,
Szuka w tłumie osób, nie znajduje – trudno
Jednak jakby nie patrzyć, z półtora metra nie jest nudno.
Jak zwykle, na palce, lecz i tak nie widzi,
kory się capie...
Tak! Jest ryj brzydki!
Podbiega do ćpuna, masochista rogaty – paczy...
Paczy i paczy i myśli usilnie,
Bo zna pyszczek koci,
Precel na ogonie,
Dwa uszka z kitkami,
Ślepia parszywe,
Pomruk cichutki, gdy się ociera,
Zwierze to małe, nieporadne, kruche...
Podnosi za futro, ogląda uważnie,
Znajome coś toto...
Potrząsa kociakiem, pokazuje Rudej,
Ta chowa sztylet, mruczy „której,
Z tych cech szczególnych naszej małej Kiru
Nie rozpoznajesz?”
Kociak parska, wierzga, drapie gdzie popadnie,
Chłopak śmieje się cicho wystawiając ozór –
Rzuca zwierzę Pajce... Kot robi „PING!”
......
i znika.
niedziela, 28 kwietnia 2013
Obudźmy się...
Dobra, przyszedł czas na to abyśmy w końcu ruszyli stado.
Więc... na razie nowa lista obecności... jednak oprócz podpisania się pod tą notką, trzeba zrobić coś jeszcze dla stada, mianowicie:
-napisać opowiadanie
-narysować coś związanego ze stadem
-znaleźć 3 sojusze
-zwabić nową osobę do stada
-czy coś tam innego.
Akyes
Allex
Angelin
Apayan
Cor Glaciei
Deces
Hisshi
Kirley
Loreto
Noche
Shadoweses
zielony -podpisany i wykonał zadanie
fioletowy - podpisany, nie wykonał jeszcze zadania
czerwony - niepodpisany
niebieski - nieobecny, usprawiedliwiony
Podpisujemy się do 19 maja
Podpisujemy się do 19 maja
środa, 24 kwietnia 2013
Grrrrrr...
Jak tylko będzie po tych głupich testach gimnazjalnych, to biorę się za bloga...
SZK MA OŻYĆ! ZNOWU! D:
Prooosze >.<
~Sash
Subskrybuj:
Posty (Atom)